Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.
Strona główna
Najnowsze newsy
- 30 marca 2007
- Piątek, 7 rano pobudka, śniadanko i siedzenie na szpilkach w oczekiwaniu na samochód służbowy. Pojazd pojawia się na moim parkingu kilka minut po 8. Tak rozpoczyna się mój urlop, który postaram się opisać w kilku następnych wiadomościach. Pakuję się i jedziemy wspólnie do Radomska. Tam przesiadka, tankowanie i czas na kawkę u Agnieszki. Potem jedziemy już razem do Łodzi. Tutaj spotykamy się z Przemkiem (Grinch'em) i Agnieszką (Szalik). Ponieważ mamy jeszcze chwilkę, Przemek decyduje się na dokończenie sprawy wymiany opon w samochodzie, a ja natomiast udaję się do myjni samochodowej. Samochód po tygodniu pracy w Bieszczadach wygląda okropnie, a po wjechaniu na "myjkę" z ust jednego z pracowników słyszę: "Sam se Pan to myj". Faktycznie samochód był bardzo brudny, ale tak się klientów nie traktuje. Można zażądać więcej za umycie, wymyślić cokolwiek innego, ale nie bezczelnie odmawiać wykonania usługi. Ostatecznie samochód myje ktoś inny pod okiem szefa stacji. Poprosiłem też o umycie i odkurzenie przedniej części kabiny wraz z tapicerką. Najśmieszniejsze było skrupulatne mycie i polerowanie przez młodego człowieka orurowania, gdy nam zależało przede wszystkim na szybach, światłach itp. rzeczach wpływających na bezpieczeństwo jazdy. To nie jest samochód, który ma się błyszczeć w trakcie jazdy po mieście i zwracać na siebie uwagę innych.
Suma summarum w miarę czystym samochodem po dość długiej przerwie w Łodzi jedziemy dalej. Oczywiście zaraz za Łodzią pomysł na obiadek. Zatrzymujemy się "U Michała" zaraz za Zgierzem. Po nabraniu sił kontynuujemy podróż na północ. Ozorków, Łęczyca, Włocławek i jego tragiczne ulice, Toruń mijamy obwodnicą, Grudziądz, Tczew i dopiero w Trójmieście odkrywamy przyczynę awarii świateł stopu, których na bardzo długim odcinku nie mieliśmy. Ponieważ L200 jest typową terenówką, głównie na polowania, posiada takie dziwne wyłączniki w okolicach nóg kierowcy. Podczas mycia tapicerki pani to robiąca przełączyła je swoją szmatką. Jeden wyłącznik odpowiada za rozłączenie świateł stopu, drugi za światło wstecznego biegu. Na polowaniach super rozwiązanie, gdy patrolując teren wyłącza się oświetlenie pojazdu i nie płoszy się tym zwierzyny. Na rajdach terenowych unika się "wleczenia ogona". Natomiast w naszym przypadku momentami psuje nerwy.
Około godziny 22 przyjeżdżamy do Władysławowa na miejsce zakwaterowania. Tutaj odbywa się trzeci już Zlot Najbardziej Zakręconych Użytkowników Odbiorników GPS firmy Garmin (i nie tylko). Wielu uczestników zlotu jest już od dłuższego czasu na miejscu, niektórzy mają już problemy z rozpoznaniem naszych (i nie tylko) twarzy. Natomiast Ci, którzy jeszcze funkcjonowali w miarę normalnie bardzo mile i entuzjastycznie nasz przywitali. Jeszcze szybka kolacja, kilka godzin rozmów, nawadnianie organizmów złotymi napojami, spacerek po klifie nocą i upragniony sen.
Komentarze: