Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.

Strona główna

Najnowsze newsy

8 września 2007
Z poniedziałku na wtorek wyjechałem ponownie w Bieszczady. Znowu służbowo, więc o turystyce i wypoczynku nie było mowy. Nawet przed wyjazdem zastanawiałem się nad urwaniem się któregoś dnia z pracy i poszukaniu kolejnych skrzynek geocache, czy PETów porozkładanych przez Leszka. Nie udało mi się tego zrealizować. Natomiast jestem bardzo zadowolony, bo po kilku miesiącach rozmów z geodetami, kilkunastu wyjazdach ostatecznie widzę, że kilka spraw ruszyło do przodu. W końcu, bo już wątpiłem i obawiałem się, że kolejny mój projekt utknie w miejscu. Na szczęście wróciłem do domku trochę bardziej podbudowany.
Właśnie przypomniało mi się, że kiedyś na forum garniak.pl rozpoczęliśmy dyskusję dotyczącą dróg w Bieszczadach i atrakcji na jakie można trafić. Jedną z nich postanowiłem uwiecznić. Tym bardziej, że ostatnie intensywne opady deszczu w Polsce znowu zaczynają być odczuwalne. Film powstał co prawda w środę, ale przez następne dni wody spadło zdecydowanie więcej. Z resztą ile by nie spadło tam zawsze płynie woda.



Po powrocie do Bełchatowa, w piątek miałem bardzo miłe spotkanie. Po ponad roku emigracji na chwilkę do kraju wróciła koleżanka ze studiów – Kinga. Nie będę się rozpisywał i wspomnę jedynie o tym, że czas spędzony wspólnie minął strasznie szybko, ale udało nam się nadrobić trochę zaległości. Przyznam, że obgadaliśmy kilkoro wspólnych znajomych. Piekły Was uszy? Optymistycznie brzmiało też stwierdzenie, że każdy z nas już jakoś ułożył sobie życie po studiach i mamy już konkretne plany na przyszłość. Do następnego spotkania.

Sam Bełchatów też mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Miasto stało się znowu pełne ludzi. Dopiero po czasie zrozumiałem dlaczego. Właśnie skończyły się oficjalne wakacje. Powróciła już też część studentów, którzy jeszcze mają wolne. Przynajmniej większość z nich. Dodatkowo w ten weekend odbywają się bardzo fajne imprezy w ramach Festiwalu Młodej Sztuki.

Komentarze:





Kod zabezpieczający przed automatami.