Strona główna
- 26 stycznia 2008
- W piątek, 18 stycznia, otrzymałem kolejne awizo i informację o "pudełku" czekającym na mnie na poczcie. W sobotę rano udałem się do urzędu pocztowego i odebrałem przesyłkę. W dość dużym pudełku znalazłem mniejsze z programem Fugawi Global Nawigator. Korzystając z silnej złotówki program ten na początku roku zamówiłem sobie w Kanadzie. O jego zakupie myślałem już dwa lata temu, ale do tej pory zawsze pojawiały się ważniejsze wydatki.


Ponieważ oprogramowanie to jest dość mało popularne wśród użytkowników odbiorników GPS zdecydowałem się na opisanie kilku jego funkcji. Co prawda niewiele do tej pory napisałem, ale mam już pewien plan. Chwilowo zapraszam jedynie do zapoznania się z instalacją programu Fugawi Global Navigator i dodatków z nim dostarczanych. Niedługo wspomnę o kalibracji zeskanowanych map papierowych i innych bardziej zaawansowanych możliwościach z nawigacją w czasie rzeczywistym włącznie.
Weekend minął bardzo szybko. W poniedziałek odebrałem w końcu swój samochód z warsztatu, gdzie wymieniano mi przedni zderzak i reflektor oraz malowano kilka elementów po ostatnim zaliczeniu rowu, o którym wspominałem w wiadomości z 9 grudnia 2007. Trwało to bardzo długo, głównie z powodu lakierników. Szczególnie tych, którzy do ostatniego dnia czekają z powiadomieniem przełożonego o swojej emigracji. Rozumiem, że ktoś może upatrywać w wyjeździe za granicę lepsze perspektywy dla siebie, ale w końcu taki wyjazd nie jest efektem decyzji w jedną noc. Przecież trzeba załatwić sobie transport czy bilety lotnicze, mieszkanie na miejscu, itd. Ehhh szkoda słów... jak dla mnie takie zachowanie jest strasznie mało odpowiedzialne, a niestety sam spotykam się z takimi sytuacjami ostatnio bardzo często.
Na wtorek planowałem wyjazd na targi budownictwa Budma 2008 do Poznania. Wyjazd przełożony został na środę, a do Poznania pojechałem razem z Tomkiem Kowalczykiem. Sądziłem, że same targi będą bardziej interesujące... jednak odniosłem wrażenie, że w zeszłym roku było więcej interesujących mnie wystaw. Mimo wszystko przeprowadziliśmy kilka rozmów i wróciliśmy obładowani katalogami.
Miałem też okazję spotkać się z Leszkiem – GPS Maniakiem. Miejsce spotkania również wybraliśmy charakterystyczne, bo był nim sklep Dragon posiadający bardzo szeroką ofertę odbiorników GPS Garmina, ale nie tylko. Bardzo dużo rozmów w miłej atmosferze, wymiana konkretnych informacji i doświadczeń oraz trochę plotek dotyczących nowości na rynku sprawiły, że hmmm zaszalałem. Pisząc to trochę się uśmiecham, bo decyzja na prawdę zapadła już wcześniej. Zgodnie z zapowiedzią na ostatnim zlocie GPSManiaków w Bieszczadach kupiłem w końcu odbiornik samochodowy dla siebie. Padło na Nuvi 760 wraz z mapą Europy City Navigator Europe oraz GPMapą 2007.3 na Polskę. Pewnie za jakiś czas też coś skrobnę o tym odbiorniku tutaj na stronie, ale na razie nie mam na to czasu. Poza tym tyle już zostało o nim napisane, że nie wiem czy jest sens to dublować.
Komentarze:
No ta już zacieram łapki na porcję informacji o przedłużaniu żywota zeskanowanych papierów w elektronicznym garminowym bycie.
Kto wie, może Fugawi do mnie trafi, tylko ten polski dealer:
http://www.fugawi.com/web/corporate/dealers.htm#Poland
;)))(hary / 10-02-2008 godz. 07:50:25)