Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.
Strona główna
Najnowsze newsy
- 18 stycznia 2006
- Od 14 do 17 stycznia w Hanowerze w Niemczech odbywały się Światowe targi producentów dywanów i pokryć podłogowych Domotex. Tradycją stało się już, iż pojawiamy się tam wraz z naszymi klientami na zaproszenie producentów dywanów. Zdecydowanie przyjemniej mijają targi jeśli jest się na nich gościem, klientem, a nie wystawiającym się producentem. Wszyscy doskonale wiedzą, że jeśli nie jest się po raz pierwszy na targach to nabierają one bardziej charakteru spotkań towarzyskich, i bardziej chodzi o samo pokazanie się na nich niż negocjowanie konkretnych umów. Oczywiście jest to również możliwość do zobaczenia tego, co oferuje konkurencja, zapoznania się z nowościami na rynku, czy nawiązania nowych kontaktów. Każdy producent chce zwrócić na siebie uwagę, zdobyć nowe rynki, oferuje korzystniejsze ceny i warunki współpracy, niż jest w stanie zaoferować. Z doświadczenia wiemy, że cokolwiek się wynegocjuje na samych targach w ciągu najbliższych tygodni ulegnie zmianie. W związku z tym nie poszukiwaliśmy nowych dostawców, a skupialiśmy się raczej na podtrzymaniu wieloletniej już współpracy z naszymi dostawcami. W trakcie naszych spotkań dominowały luźne rozmowy towarzyskie, podsumowania minionego sezonu oraz plany na następny. Od godziny 9 do 18 odwiedzanie stanowisk w poszczególnych halach, a wieczorami wspólne imprezy w hanowerskich restauracjach, hotelach i klubach.
W tym roku zakwaterowani byliśmy w prywatnych kwaterach, co stanowiło eksperyment. Mimo wcześniejszych zapewnień firmy organizującej pobyt na targach, o osobnych wejściach do budynków mieszkalnych, niezależności od rodzin tam mieszkających okazało się jednak, że tak pięknie nie będzie. Mieszkaliśmy w kilku domkach jednorodzinnych (wraz z rodzinami) zlokalizowanych w odległości około 1,5 km od targów. Łatwo sobie wyobrazić skrępowanie obu stron, gdy po "obfitej" kolacji o 3 nad ranem wracaliśmy do "apartamentów".
Wydaje się, że już odespałem te targi i wróciłem do "codzienności". Minął nawet ból gardła spowodowany ciągłymi rozmowami.
Komentarze: