Strona główna
- 22 kwietnia 2006
- 13 kwietnia wyjechałem na Święta Wielkanocne, wraz z częścią rodziny, do Świętej Katarzyny w Górach Świętokrzyskich. Święta upłynęły bardzo szybko w wyjątkowo miłej, rodzinnej atmosferze. Okolica i jej historia (zloty czarownic w Łysogórach i kościelna inkwizycja) znakomicie pasowała do refleksji w trakcie Świąt. Oczywiście na wycieczkach towarzyszył mi odbiornik GPS ze znalezioną w sieci mapką, a swoje ślady już podesłałem do jej autora w celu dalszego rozwoju mapy.
Do Bełchatowa wróciłem 18 kwietnia we wtorek, a lista zadań do wykonania tego dnia mnie przygniotła. Był to jedynie początek kilku zabieganych dni. Zamiast w środę, do Belgii pojechaliśmy w czwartek. W piątek rozmowy z kontrahentem, a w sobotę powrót. Niestety za późno, aby po zarwaniu dwóch nocy w samochodzie i przejechaniu 2600km zdążyć jeszcze na weekendowe manewry nocne w Rzeszowie.
Do STORATu postanowiłem pojechać na samą niedzielę, lecz okazało się, że w samochodzie zaczęło coś stukać przy przednim prawym kole. Było to o tyle niepokojące, iż nie odważyłem się na wyjazd w dalszą trasę, a połączenia autobusowe całkowicie mi nie pasowały.
Komentarze:
cześć, chciałabym skomentować twój wpis z 13 kwietnia:)chodzi mnie o to, gdzie spałeś w tych górach i ile za to dałeś:)wybieram się na długi weekend majowy i szukam info. Mój nr gg 2875486, napisz mi, prosze co i jak. z góry (świętokrzyskiej)dziękuje, Karolina Rus
(Karolina Rus / 23-04-2006 godz. 16:05:20)
Otóż spałem w miejscowości Św. Katarzyna w gospodarstwie agroturystycznym "U Jagody" na ulicy Spacerowej 14. Noclegi tam szczerze polecam. Są tam też 3 konie, więc i pojeździć w siodle można. Ceny zależą od wynajętych pokoi, ilości osób, okresu wynajmu i wahają się od bodajże 20 do 35 PLN. Najlepiej zadzwonić i się dowiedzieć.
(Damian Gałka / 23-04-2006 godz. 21:15:37)