Strona główna
- 28 kwietnia 2006
- Wielu znajomych w tym tygodniu pytało się mnie o plany na weekend majowy. Tym, którzy jeszcze nie zapytali, a są zainteresowani odpowiadam. Dzisiaj najprawdopodobniej będę bawił się na grillu u Marcina Raszczyńskiego. Jutro rano jadę do Rzeszowa na trening STORATu. W niedzielę popołudniu postaram się dostać w Bieszczady, gdzie będę aktywnie odpoczywał oraz zajmę się pomiarami działek przy pomocy GPS. Będzie okazja do porównania dwóch topowych na rynku modeli Garmina - GPSMap60CS i GPSMap60CSx. Niby taka mała różnica "x" w symbolu, ale faktycznie urządzenie się zmieniło. Więcej napiszę po powrocie w okolicach czwartku (4 maja).
Komentarze:
Moja wina, do tej wiadomości wkradł się błąd. Grill u Marcina nie odbędzie się w piątek tylko w sobotę. Na piątek (dzisiaj) zaplanowaliśmy inne spotkanie. Dobrze, że napisałem "najprawdopodobniej".
(Damian Gałka / 28-04-2006 godz. 10:03:14)
No i z naszego wyjazdu do Wiednia wyszlo to co zwykle. Nici. Szkoda, ale jakoś to trzeba będzie nadrobić. Może w "wakacje". Ja jadę do Bełchatowa i spróbuję popracować nad mgrem. Może zabiorę złotko na wycieczkę? Dobrej zabawy w najdłuższy meekend nowożytnej europy.
(Marcin Skrzypiński / 28-04-2006 godz. 10:04:22)
oj mi też by się przydał aktywny wypoczynek, w tygodniu najbłuższy spacer mam z samochodu do tramwaju 50 metrów, z tramwaju do pracy jeszcze mniej, a samochód stoi pod samym domem. No i oczywiście cały dzień siedze, przy takim trybie życia w ciągu kilku tygodnie nie będę wstanie się ruszyć albo każdy, choćby najmniejszy wysiłek fizyczny będzie dla mnie katorgą. Więc damianie korzystaj ile możesz z takiej okazji, a wszczególności że to są góry.
(robsohn / 28-04-2006 godz. 11:28:14)
Faktycznie wyjazd do Wiednia odpuściliśmy, ale osobiście wolałbym pojechać tam w takim okresie, gdy Sławek (ksiądz, nasz gospodarz i przewodnik) mógłby poświęcić nam więcej czasu. Tyle lat się z nim nie widziałem, że teraz kilka godzin na pewno nie wystarczy.
Co do tego aktywnego wypoczynku w Bieszczadach mam jeszcze pewne wątpliwości i pomimo, iż lubię góry to nie wiem czy tym razem dam radę kondycyjnie po nich połazić.(Damian Gałka / 28-04-2006 godz. 11:56:11)
jak sie na to mowi hm hm.... STAROŚĆ NIE RADOŚĆ damianie........ AHAHAHAHHAha
(Bartek / 28-04-2006 godz. 16:04:07)
Bartek, sam podchodzisz już pod 30 :)
(Marcin Skrzypiński / 30-04-2006 godz. 16:37:46)
yh i tym zdaniem mnie zabiles :( nie dosc, ze pogoda do dup... to mnie jesio niebieski pojechal eh......... ale co by ci sie odgryzc TOBIE DO 30 BLIZEJ :)
(Bartek / 30-04-2006 godz. 16:57:51)
A ja i tak wierzę, że życie zacznie się po czterdziestce (albo i później) :D
(Damian Gałka / 30-04-2006 godz. 22:29:03)
Plany planami, chcemy zrobić coś lepiej a i tak wychodzi tak jak zawsze :(
Z tego co opisałem w wiadomości udał się jedynie grill u Marcina, który chyba długo będę wspominał :) Reszta z przyczyn ode mnie niezależnych została przesunięta w czasie na termin bliżej nieokreślony.(Damian Gałka / 4-05-2006 godz. 11:19:31)