Strona główna
- 19 maja 2006
- Wandalizm jest problemem występującym nie tylko po sobotnim meczu, na warszawskiej Starówce. W każdej chwili może dotyczyć naszego mienia. W tym tygodniu "ktoś" miał wielką frajdę demolując ogrodzenie naszej działki. Wszystkie płyty na wysokości pasa są popękane od kopnięć. Szkoda słów - jak złapię to połamię wszystkie gnaty. I jak tu być tolerancyjnym.
Komentarze:
Jak bedziesz łamał to zadzwoń po mnie... postaram się udzielić im "pierwszej pomocy"... :)
(Sergiusz Papuga / 21-05-2006 godz. 18:29:44)
Aż mnie...zamurowało...
(Marcin Skrzypiński / 21-05-2006 godz. 22:12:59)
W zeszłym tygodniu płyty wymieniliśmy, a dzisiaj ponownie część z nich połamana. Ręce opadają, a ignorancja Policji przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Kolejnych zdjęć publikować nie będę, bo nic nowego nie wniosą.
Coraz bardziej skłaniam się w stronę idei anarchii, zera tolerancji, samosądów, prawa silniejszego. I nie chodzi mi o banalne płyty w ogrodzeniu tylko o to, że tacy kolesie czują się bezkarnie. Następnie zaczną kraść samochody, napadać, gwałcić i mordować.(Damian Gałka / 23-05-2006 godz. 12:48:37)
Co tu dużo mówić... jak dorwiesz i będziesz bić, to rób to tak, aby koleś/sie nie mogli już zeznawać, bo jeszczę Cię uwalą i będzie, że to Ty im kazałeś.
(Sergiusz Papuga / 24-05-2006 godz. 07:03:12)