Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.

Strona główna

Najnowsze newsy

18 czerwca 2006
Na długi weekend przyjechała do mnie babcia wraz ze swoją wnuczką, a moją chrześnicą. Dzisiaj odwożąc je do Tomaszowa Mazowieckiego postanowiliśmy po drodze poszukać skarbu geocache w okolicach Zalewu Sulejowskiego. Skarb został ukryty przez Szkota w czerwcu 2003 roku i do tej pory nie zanotowano jego odnalezienia. Niestety miejsce ukrycia zmieniło się dramatycznie, a sama skrzynka najprawdopodobniej zniszczona. Blisko godzinne przeczesywanie terenu nie przyniosło większych efektów. Skarb nie został odnaleziony, ale pozostały jagody, grzyby i wrażenia ze zwiedzania interesującej okolicy. Już dawno wybierałem się (z mizernym skutkiem) nad Zalew i tym bardziej uważam wycieczkę za udaną.

Komentarze:

UUU... to kijowo, ale widzę, że ładnie udokumentowałeś poszukiwania :) Gratz... eh, jakby się chciało miec parę bajerków, ale na to trzebaby mieć następne parę dziesiąt PLN :P

(Sergiusz Papuga / 19-06-2006 godz. 07:22:45)

Faktycznie stwierdziłem, że zdjęcia się przydadzą. Tym bardziej, że autor jest Szkotem i może nie wiedzieć co się dzieje nad Zalewem Sulejowskim.
Właśnie natrafiłem na pewnym forum na bardzo ciekawe zdanie. Myślę, że z najprostszym słownikiem angielsko-polskim wszyscy zrozumieją przesłanie. A oto złota myśl:

"Never mess with a geocacher. We know all the best places to hide a body."

(Damian Gałka / 19-06-2006 godz. 23:20:41)

Buahahaha! Nie no... mocne :D

(Sergiusz Papuga / 20-06-2006 godz. 12:51:02)





Kod zabezpieczający przed automatami.