Strona główna
- 3 września 2006
- Wczorajsze uroczystości w Grocholicach i dzisiejsze na Górze Borowskiej stanowiły wspaniałe uwieńczenie wycieczek z ostatnich tygodni. Wycieczek, które można by nazwać "szlakiem głównej linii obrony Armii Łódź we wrześniu 1939roku" lub "w poszukiwaniu bunkrów". Udało mi się w końcu odnaleźć schron w Księżym Młynie, zweryfikować pozycję schronu nr 9 oraz odwiedzić te w okolicy Widawy. Część zdjęć z tych wypadów dostępna jest tutaj. Kiedyś dorobię się galerii i wszystkie te zdjęcia uporządkuję i opiszę. Oczywiście zawsze towarzyszył mi odbiornik GPS, a dzięki zapisanym współrzędnym stałem się również współautorem strony www.schrony.website.pl.
Na dzisiejszych uroczystościach miałem zamiar porobić trochę zdjęć, ale nie było mi to dane, gdyż momentalnie stałem się "zabezpieczeniem medycznym" imprezy. Członkowie pocztów sztandarowych, żołnierze kompanii reprezentacyjnej z Łasku i inni padali (mdleli) jak muchy. Szkoda, że nikt wcześniej nie pomyślał o jakimkolwiek zabezpieczeniu imprezy pod kontem medycznym. Niby nic poważnego, a jednak. Zasmucił mnie również widok, a raczej brak widoku mundurów harcerskich. Pojedyncze jednostki bardzo skromnie reprezentowały Związek. Gdzie się podziali harcerze z dawnych lat?
Poza tym spotkałem wielu znajomych i dostałem propozycję ponownego wstąpienia do ZS Strzelec OSW, do nowo formowanej grupy ratowniczej. Jednak braknie mi już czasu na kolejne zajęcia.
Komentarze:
Jeśli chodzi o obstawę medyczną, to kto ci o tym pomyśli, skoro organizatorzy wzruszają ramionami gdy mowa jest zabezpieczeniu medycznym. Harcerzy nie było? Nic dziwnego, w końcu to jeszcze wakacje i większość jeszcze po za Bełchatowem była (a przynajmniej tyle wiem o harcerzach z 43)
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 07:58:54)
Damian powiedz, że te zdjęcia nie są robione twoim aparatem, bo nie obraź się, ale ja bym go przez okno wyrzucił jakby mi takie foty robił... praktycznie nie ma ani jednego zdjęcia, które nie byłoby rozmazane lub niedoostrzone.
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 08:01:24)
No przepraszam, znalazłem kilka dobrych... ale to te wgrywane 31 sierpnia.
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 08:02:44)
Przecież wszystkie te zdjęcia zostały skompresowane pod względem www. Nie mam zamiaru umieszczać na stronie oryginalnych zdjęć, bo ludzie odwiedzający moją stronę przez modemy telefoniczne nigdy by ich nie ujrzeli
(Damian Gałka / 5-09-2006 godz. 09:01:20)
To nie winna aparatu. Jużtyle razy mówiłem Damianowi aby więcej nie pił, a on i tak swoje
(Robert Raszczynski / 5-09-2006 godz. 10:23:33)
Damian proszę Cię... zdjęcia na mojej stronie są około 15x mniejszej wagi a ich jakość jest o niebo lepsza. Tu nie chodzi o kompresje, tu chodzi o obróbke (jeśli rzeczywiście kompresja tak bardzo zjechała ci jakość zdjęcia).
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 10:50:13)
Tu chodzi o trzęsące się ręcę :)
(Robert Raszczynski / 5-09-2006 godz. 10:55:22)
hyhyhy... no nie wiem ale różne mnie historyjki ostatnio dochodzą... coś o dniach energetyka itp... :P
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 10:58:50)
A ja myślę, że chłopak biegł z pomocą jakiejś białogłowej dziewicy i bardzo się ręce trzęsły na tę myśl. };->
(Marcin Skrzypiński / 5-09-2006 godz. 11:00:39)
Sergiusz, jest to kolejna dyskusja na temat wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia... Nie mam najmniejszej ochoty na dalszy w niej udział.
(Damian Gałka / 5-09-2006 godz. 12:05:24)
Damina, szkoda, że konstruktywna krytyka jest dla Ciebie aż tak rażąca...
(Sergiusz Papuga / 5-09-2006 godz. 15:22:06)
Buuuuuuu!
*powialo groza*
Buuuuuu!
ale ja tu dawno nic nie napisalem :)(Bartek / 5-09-2006 godz. 15:50:06)
Co wam powiem, to wam powiem, ale wam powiem :) Zdjęcia jak zdjęcia, nie są coprawda poprawne technicznie, ale nie o to tu chyba chodziło. Niektóre faktycznie są niedoostrzone, ale las, bunkier czy okopy nie są prostym tematem dobrej fotografii, szczególnie dla amatora. Nie wszystkie zdjęcia muszą być od razu dziełami sztuki ;)
(Madzia / 5-09-2006 godz. 20:37:36)
Hej Damianie korzystam tylko z okazji, że ''dopchałam'' się do kompa i przesyłam pozdrowienia z angielskiej ziemi:)
(Kolanko / 7-09-2006 godz. 21:59:31)
Nie ma co się zrażać. Wszyscy czekamy na kolejne wpisy i kolejne zdjęcia. Społecześtow tego blogu żyje swoim życiem i z przyjemnością tu zaglądam, jak trwają takie dysputy - coś się dzieje.
(Marcin Skrzypiński / 11-09-2006 godz. 11:20:42)