Strona główna
- 5 marca 2007
- We wtorek 27 odebrałem z serwisu swoje urządzenie wielofunkcyjne. Pisałem o tym urządzeniu już 21 stycznia i 8 lutego. Okazało się, że zamiast tamtego (w którym był problem z wysyłaniem faxów) otrzymałem nowiutkie. Nowy adres MAC i nowy numer seryjny więc popołudnie spędziłem na konfigurowaniu sieci. Okazało się, że oprogramowanie instalowane na komputerach do obsługi tego urządzenia ma gdzieś zaszyte informacje o numerze seryjnym, a ponieważ on się zmienił to chwilkę mi zajęło odkrycie tego. Prawdę pisząc niezbyt szczegółowo zagłębiałem sie w tą kwestię, po prostu przeinstalowałem programy HP.
W tym samym dniu rodzice zakupili sobie zestaw kina domowego. Wieczór poświęcony na kabelkologię i eksperymenty z optymalnym rozstawianiem głośników. Oczywiście pierwsze co włączyłem to płytka DVD z nagraniem koncertu Pink Floyd – Pulse. Koncert odbył się w 1994 roku w Londyńskim Earls Court, a po latach nagranie zostało odświeżone, cyfrowo dopracowane i wydane z dużym opóźnieniem w 2005 roku.
W czwartek pierwszego marca natomiast przyszedł czas na sprawdzenie i przebudowanie instalacji energetycznej w mieszkaniu. Stwierdziliśmy, że listwy zasilające mimo filtrów i bezpieczników bez odpowiedniego uziemienia nie spełniają swojej roli w 100%. W gniazdkach brakowało bolców, więc je wymieniliśmy na takie z bolcami. Do tego doszło kilka drobnych poprawek po fachowcach remontujących nasze mieszkanie jakiś czas temu.
Poza tymi przyjemnościami (no i jeszcze paroma) ogólnie tydzień był strasznie pracowity. Byłem tak zabiegany, że często cały dzień funkcjonowałem bez posiłków, a to pod koniec tygodnia objawiło się krwotokiem z nosa. Czas zwolnić...
...i tak się stało w weekend, ale dzisiaj poniedziałek i znowu wszedłem na wyższe obroty. Dosłownie. Dostałem 8 punktów karnych i mandat w wysokości 300 zł za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Wspaniale zacząłem ten tydzień. Chociaż sami Policjanci pocieszali mnie, że jak na 10 lat posiadania prawa jazdy to i tak super wynik. W końcu to mój pierwszy mandat w życiu.
Komentarze:
Mi we wrześniu tego roku minie 10 lat posiadania prawa jazdy. Jak do tej pory jeszcze nie miałem mandatu. W Polsce nigdy w życiu nie zatrzymała mnie policja, raz zdarzyło mi się to w agnli za jazdę po polskiej stronie drogi :) ale na szczęście skończyło się na pouczeniu.
(Robert Raszczynski / 5-03-2007 godz. 15:36:30)
kiedyś musi być ten pierwszy raz!!!
(tomek / 6-03-2007 godz. 17:20:59)
W którym miejscu nadziałeś się na Panów z Suszarkami? Roberta jazda po polskiej stronie drogi mnie rozłożyła na łopatki :) Pozdrawiam.
(Marcin Skrzypiński / 7-03-2007 godz. 21:50:47)
Wracając z Piotrkowa Tryb. wjeżdżając do Dobrzelowa. Zaraz za stacją benzynową i kawałkiem lasu, gdzie jest już teren zabudowany.
Ostatnio oglądałem jakiś kabaret, który przedstawiał scenkę o osobach z Nowej Huty uczących się angielskiego i emigrujących za kanał. Pod koniec scenki jeden z anglików w Londynie pyta ich o pogodę, a oni podciągają rękawy i w ojczystym języku mówią, że Polaków w Anglii jest już ponad 500 tys. więc lepiej niech się zacznie uczyć języków. Może kiedyś nauczą się jeździć po prawidłowej stronie drogi :D(Damian Gałka / 10-03-2007 godz. 11:27:47)