Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.

Strona główna

Najnowsze newsy

3 kwietnia 2007
Wtorek rozpoczęliśmy od zwiedzania Torunia, głównie starego miasta. Wypiliśmy kawkę w restauracji przy Ratuszu, weszliśmy na wierzę ratuszową, zakupiliśmy tradycyjne pierniki i wybraliśmy się na zwiedzanie ruin zamku krzyżackiego. Mieliśmy też obowiązkową sesję fotograficzną przed teatrem Baj Pomorski. Faktycznie fasada budynku robi wrażenie. Ogólnie Toruń jest bardzo ciekawym miastem i w jeden dzień na pewno nie zobaczy się nawet najważniejszych atrakcji. Zapewne kiedyś wrócę tutaj po więcej, ale... muszę znaleźć sobie wcześniej miejsca parkingowe. Filozofia jaką obecnie przyjęła Rada Miejska jest co najmniej dziwna. Co z tego, że parkując w centrum otrzymujesz bilecik z godziną od parkingowego, skoro następnie i tak należy udać się do kas i tam uiścić opłatę. Mimo tego, że ten sam parkingowy mógłby ją przyjąć, tak jak ma to miejsce w innych miastach. Tutaj należy przygotować się na wędrowanie po mieście w poszukiwaniu kasy.

Opuszczamy Toruń lekko rozczarowani, obiadek jemy gdzieś przed Ciechocinkiem. Po tym postoju zaczyna się znowu lekka nerwówka ponieważ w naszym L200 wraca znana już wcześniej awaria. Samochód ma już od jakiegoś czasu wytarte poduszki pod silnikiem, co wprawia go w większe drgania niż normalnie i dość systematycznie przyczynia się do pękania metalowych rurek podających paliwo do silnika z pompy. Do Łodzi wjeżdżamy już w strachu i ze zdecydowanie słabszym silnikiem (pracującym bez jednego cylindra). Szybkie telefony i podjeżdżamy wraz z Grinchem do zaprzyjaźnionego mechanika, który mimo późnej godziny nadal pracuje. Niestety ostatnie rurki, które by pasowały zamontował dzień wcześniej w innym samochodzie. Jedyne co polecał to umycie tej części silnika, na którą kapało paliwo. Pocieszał, że po tej stronie nic nie powinno spowodować zapalenia, ale radził to jak najszybciej naprawić. Do Radomska i Bełchatowa dojechaliśmy bezpiecznie. Następnego dnia samochód znalazł się już u mechanika.
Powrót do domu zakończył urlop, który rozpocząłem 30 marca (patrz wcześniejsze wiadomości).

Komentarze:





Kod zabezpieczający przed automatami.