Galka.MountLab.net
Poligon doświadczalny Damiana Gałki.

Strona główna

28 maja 2006
Początek tygodnia okazał się wyjątkowo nerwowy, a w organizerze brakowało linijek na notatki. Wszystkiemu winny był nadchodzący czwartek i piątek. Nasi kontrahenci w Belgii mieli jakieś święta narodowe, a Turcy polecieli na targi do Dubaju, więc większość spraw poprzekładana była na inne (oczywiście wcześniejsze) terminy. W związku z zaistniałą sytuacją, dość nieoczekiwanie, czwartek i piątek okazały się (prawie) dniami wolnymi od pracy.
Częściowo wykorzystałem czwartek na pisanie poważnie już zaległej pracy dyplomowej. W piątek jednak wybrałem się na rodzinne zakupy do Łodzi. Niestety jak to bywa z kobietami w sklepach zajęło nam to cały dzień. Owszem zakupy raczej udane, ale jakim kosztem i nie piszę tu o kasie. Mimo wszystko pojawiły się u mnie nowe butki, trochę koszul, bluzek i krótkich spodenek, spodnie w kamuflażu woodland (bo w stare już się nie mieszczę) oraz uchwyt rowerowy do GPSa. Udało mi się też przygotować większość "skarbu" jaki mam zamiar w najbliższych dniach ukryć w ramach zabawy geocaching.

Komentarze: (7)

21 maja 2006
Właśnie wróciłem z Rzeszowa, gdzie brałem udział w treningach i pozorowanej akcji nocnej Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT. Mimo blisko półtorarocznej przerwy pełnienie roli nawigatora w zespole nie sprawiło mi problemu. Mniej pocieszającym było brutalne zderzenie z rzeczywistością, gdy w niedzielę przeprowadzono nam test sprawności ogólnofizycznej. Momentalnie odczułem dodatkowe 10 kilogramów ciała, którym się obudowałem przez ostatni roczek. Wyniki co prawda za kilka dni, ale wielkich rewelacji nie oczekuję. Sezon letni się zaczął - czas się wziąć za siebie.

Komentarze: (5)

19 maja 2006
Wandalizm jest problemem występującym nie tylko po sobotnim meczu, na warszawskiej Starówce. W każdej chwili może dotyczyć naszego mienia. W tym tygodniu "ktoś" miał wielką frajdę demolując ogrodzenie naszej działki. Wszystkie płyty na wysokości pasa są popękane od kopnięć. Szkoda słów - jak złapię to połamię wszystkie gnaty. I jak tu być tolerancyjnym.

Komentarze: (4)

16 maja 2006
Dawno nic się tutaj nie pojawiło nowego ponieważ przez ostatni tydzień byłem na targach InterZoo w Norymbergi w Niemczech. Pojechałem na nie wraz ze znajomymi i ich firmą Skalar produkującą akwaria, terraria i pokrywy do nich oraz wiele innych akcesorii. Wtorek i środa upłynęły na przygotowywaniu naszego stoiska na jednej z hal targowych. Właściwe targi rozpoczęły się w czwartek i trwały do niedzieli. Przez te cztery dni przeprowadziliśmy około 100 poważnych rozmów z potencjalnymi klientami oraz drugie tyle z osobami po prostu pytającymi o naszą ofertę. Poza tym odbywały się spotkania ze znajomymi z całej Europy oraz nawiązywanie nowych kontaktów z innymi producentami.
Osobiście sądziłem, że wystawianie się na targach jest o wiele bardziej męczące. Mimo 11 godzin codziennej pracy na stoisku nie było tak ciężko jak podejrzewałem. Prawdziwa praca zacznie się jednak teraz jeśli rozmowy przerodzą się w zamówienia. Dodatkowo pocieszającym mnie osobiście był fakt, iż kilkukrotnie zostałem pochwalony za znajomość angielskiego i umiejętność komunikacji. Początkowo, gdy powiedzieli to Grecy potraktowałem to jako miły gest z ich strony. Kiedy komplementy padły także z ust Anglików połechtało to moje ego.
I tak jak po powrocie z wakacji w USA w 2001 mam głowę pełną pomysłów na interes w Polsce, lecz ciężko się zdecydować na branżę, o której mimo wszystko ma się małe pojęcie.

Komentarze: (12)

6 maja 2006
Wraz z Marcinem Raszczyńskim i Piotrkiem Binieckim odświeżyliśmy zapomniane na kilka lat hobby - poszukiwanie śladów historii w okolicznych lasach. Zaczęliśmy 2 maja od jednego z bunkrów w okolicach miejscowości Oleśnik, ale nie ten ogólnie znany przy trasie na Rogowiec, lecz ukryty głębiej w lesie. Wczoraj późnym popołudniem wybraliśmy się natomiast do lasów pomiędzy Szczercowem, a miejscowością Żar. Na tym odcinku znajduje się 5 obiektów, a stanowiły one część głównej pozycji obrony 30 Dywizji Piechoty w dniach 4-5 września 1939 roku. Ich odnalezienie nie było tak trudne dzięki informacjom znalezionym na stronie Polskie Żelbetowe Fortyfikacje Polowe 1939.
Zwiedzanie bunkrów - mapa.

Na dzień dzisiejszy dysponuję jedynie zdjęciami wykonanymi naszymi aparatami telefonicznymi !!! reszta czeka na wywołanie. Pojawił się jednak niedosyt i miejsca te będziemy odwiedzać ponownie (taki mamy pomysł, ale nie plan!) w rozpoczynającym się sezonie wykonując przy okazji lepsze zdjęcia. Miłym zaskoczeniem było poza odnalezieniem bunkrów tradytorowych jedno i dwustronnych również wyraźnych śladów transzei i okopów. Zapewne jeszcze niezadeptanych przez grzybiarzy czy amatorów jak my.

Komentarze: (5)

1 maja 2006
Ponieważ z realizacją zaplanowanych zadań bywa różnie (tak jak zawsze) postaram się więcej w wiadomościach na stronie nie opisywać swoich planów, a jedynie będę przedstawiał to, co już zaistniało.
Jak przystało na poligon doświadczalny przeprowadzam właśnie mały eksperyment w silniku tej strony www. Teraz pod każda wiadomością ukazująca się tutaj zostanie wyróżniona liczba komentarzy, które zostały napisane po dacie ostatniej aktualizacji prezentowanej w menu po prawej stronie. Zaczynam od wiadomości na pierwszej stronie, ale jeśli rozwiązanie to się sprawdzi wdrożę je w większym stopniu w każdym z działów strony. Mam nadzieję, że ułatwi to Wam docieranie do najnowszych informacji na poligonie. Trzymam kciuki, aby ta drobna zmiana nie rozsypała kodu PHP całej witryny i nie zainicjowała tragedii.

Komentarze: (15)